pracownia projektowa pracownia projektowa

Newsweek dodatek Pomorze 21-27.11.2011


"Wiatr w żagle"

Zachodniopomorskie jest jedynym województwem, w którym nie ma siedziby strefa ekonomiczna. Najwyższa pora, by region zaczął wykorzystywać swój potencjał inwestycyjny.

Baltic Business Park to kompleks czterech sześciokondygnacyjnych biurowców zlokalizowanych niemal w samym centrum Szczcina. Budynki zaprojektowano na blisko trzyhektarowej działce przy ul. 1 Maja, na terenie zlikwidowanej stoczni, gdzie jeszcze kilka lat temu powstawały kadłuby statków. Każdy gmach za elewacja ze szkła, cegły klinkierowej i aluminium skrywa supernowoczesne instalacje teleinformatyczne. To największy kompleks biurowy w północnej Polsce, liczacy łącznie 40 tys. metrów kwadratowych powierzchni.
Na razie biurowce istnieją tylko na deskach kreślarskich projektantów, ale wizja architektów szybko się urzeczywistnia. Robotnicy wznoszą właśnie żelbetową konstrukcję pierwszego gmachu. Śpiesza się, bo już w połowie przyszłego roku do biurowca wprowadzą się bankowcy z włoskiej grupy finansowej UniCredit, która w Szczecinie zlokalizowała oddział obsługi klientów biznesowych m.in. z Austrii i Niemiec. Kompleks biurowy będzie kosztował 200 mln zł, a pracę w nim znajdzie nawet 4 tys. osób.
Inwestycje deweloperów, którzy systematycznie przejmuja opuszczone przez stocznię tereny, to symbol rewolucyjnych zmian, jakie zachodzą w gospodarce województwa zachodniopomorskiego. Szybko wypełnia się ekonomiczna wyrwa, która powstała trzy lata temu wskutek likwidacji Stoczni Szczecińskiej Nowej i upadku wianuszka mniejszych firm kooperujących z zakładem. Lokalne władze szukają dla województwa zachodniopomorskiego nowego miejsca na gospodarczej mapie Polski.
- Popełniono błąd, uzalezniając region od stoczni. trzeba budować alternatywe, bo w globalnym świecie jednym podpisem zamyka się nawet wielkie fabryki albo przenosi produkcje w miejsca, gdzie sa niższe koszty - mówi Olgierd Gablewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego. Jego zdaniem rozbudowa infrastruktury transportowej oraz bazy logistycznej przyciągnie na Wybrzeże inwestorów.W efekcie możliwe będzie przezwyciężenie problemu wysokiego bezrobocia. Eksperci twierdzą jednak, że  te cele uda się zrealizować tylko wtedy, gdy zachodniopomorskie firmy postawią na innowacyjność i nowoczesne technologie.

Zagłębie technologii
Powodzenie tego ambitnego planu zalezy więc w dużej mierze od talentu oraz pomysłowości szczecińskiech informatyków i programistów, którzy od ponad roku zajmują stuletni gmach przy ulicy Niemierzyńskiej. Jeszcze niedawno kształcili się tam uczniowie zespołu szkół zawodowych. Dziś w budynku działa inkubator przedsiębiorczości. - Dla młodych biznesmenów przygotowaliśmy 36 pomieszczeń. Łącznie 1,2 tys. metrów kwadratowych w pełni wyposażonej powierzchni biurowej, którą mogą wynająć taniej niż w komercyjnych biurowcach - mówi Grzegorz Fiuk, prezes Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego.
Jest tylko jeden warunek: firmy muszą działac w branży teleinformatycznej. To nieprzypadkowy wybór. - W ciągu ostatniczh czterech lat dwukrotnie zwiększyliśmy zatrudnienie w branżach związanych z informatyką i świadczeniem usług dla biznasu - mówi Piotr Krzystek, prezydent Szczecina. Takich przedsiębiorstw w inkubatorze jest już 20, ale wkrótce będzie znacznie wiecej.
Po sąsiedzku trwa bowiem budowa kompleksu trzech budynków tworzących centrum komputerowych innowacji. Warta 100 mln zł inwestycja ma zostać ukończona za dwa lata. W supernowoczesnych biurowcach zaprojektowano specjalistyczne laboratoria: oprogramowania komputerowego, elektryczne i mechaniczne oraz plazmy niskich temperatur. Będą tu także ośrodek wzornictwa przemysłowego i modelarnia.
W drugim kwartale przyszłego roku uruchomiona zostannie serwerownia, z której będą mogli korzystać nie tylko najemcy parku, ale także ponad 30 firm tworzących klaster informatyczny Pomorza Zachodniego, pozostali szczecińscy przedsiębiorcy oraz samorządowi urzędnicy. Centrum komputerowe umożliwi m.in. prowadzenie portali i wortali informacyjnych oraz masowe przetwarzanie i archiwizowanie danych. - To będzie zagłębie nowoczesnych technologii. Szczególnie liczymy na firmy zajmujące się handlem internetowym, autsourcingiem, bankowością elektroniczną, telepracą oraz innymi usługami elektronicznymi - mówi Grzegorz Fiuk.
Kolejne etapy rozbudowy centrum obejmą stworzenie ośrodka szkoleniowego, specjalistycznych powierzchni produkcyjnych, obiektów wystawowo-targowych, a nawet hotelu wraz z kompleksem sal wielofunkcyjnych, seminaryjnych, bankietowych lub wystawowych.
- Do zagospodarowania mamy teren o powierzchni 10 hektarów. Łączny koszt inwestycji wyniesie miliard złotych - mówi Fiuk.

Dogonić czołówkę
Szczeciński ośrodek dynamicznie się rozwija, ale nie jest jedynym tego typu obiektem w regionie. Parki naukowo-technologiczne funkcjonują również w Goleniowie, Policach, Stargardzie Szczecińskim i Koszalinie. W zamyśle zachodniopomorskich samorządowców centra nowoczesnych technologii maja przełamać nie najlepszy wizerunek regionu w oczach przedsiębiorców.
Problem jest ważny, bo zbyt wielu z nich wybiera inne lokalizacje dla swoich inwestycji. Na koniec 2009 roku w Szczecinie zarejestrowane były 1902 spółki handlowe z udziałem kapitału zagranicznego. Pod tym względem od zachodniopomorskiej stolicy lepsze były Warszawa, Wrocław, Poznań i Kraków. W ubiegłorocznym rankingu atrakcyjności inwestycyjnej Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową region zachodniopomorski zajął szóste miejsce. Skalę problemu pokazuje raport przygotowany przez Szkołę Główną Handlową (SGH) na zlecenie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ). Autorzy dokumentu piszą wprost: region zachodniopomorski niewystarczająco wykorzystuje potencjał inwestycyjny w zakresie rozwoju przemysłu.
Województwo zachodniopomorskie zamieszkuje 1,7 mln mieszkańców, co stanowi ponad 4 proc. ludności Polski. Region wytwarza około 4 proc. polskiego PKB, a jego największym atutem jest położenie z dostępem do morza oraz sąsiedztwo Niemiec - największego partnera handlowego Polski. Odległość pomiędzy Szczecinem a Berlinem wynosi jedynie 130 km. Szczecin to także potężny ośrodek akademicki.  Tworzą go 22 szkoły wyższe z blisko 70 tys. studentów i 15 tys. absolwentów rocznie. Połowa z nich mówi po angielsku. Jednak gospodarka województwa zachodniopomorskiego rozwija się wolniej niż w innych regionach.
Z raportu przygotowanego przez firmę doradczą PwC wynika, że w ciągu ostatnich czterech lat najszybszy wzrost gospodarczy odnotowały Wrocław i Warszawa, a nieco wolniejszy Poznań, Kraków, Katowice i Łódź. Natomiast w Szczecinie tempo rozwoju było wolniejsze od przeciętnego, podobnie jak w Trójmieście i Bydgoszczy. Najwolniej rozwijały się Lublin i Białystok. Autorzy raportu porównali również zamożność mieszkańców największych polskich miast . Biorąc pod uwagę PKB per capita, najbogatsza jest Warszawa. Przy średnim dla kraju PKB na poziomie 100 punktów stolica ma aż 295. Kolejne są Poznań (200), Katowice (197), Kraków (155), Wrocław (154), Trójmiasto (135) i Szczecin (129). Łódź ma taki sam PKB jak Bydgoszcz (124) i wyprzedza Lublin (111) oraz Białystok (102).
- Musimy gonić inne regiony, bo politycy rządzący w latach 90. zmarnowali czas i szansę na modernizacje - mówi marszałek Geblewicz. - Jesteśmy jedynym województwem, w którym ni ema siedziby strefa ekonomiczna.
Przedsiębiorcy zainteresowani ulokowaniem zakładu na Pomorzu Zachodnim mogą jednak liczyć na inwestycyjne profity. W ostatnich latach samorządowcy przygotowali dla nich wiele nowych terenów inwestycyjnych. W województwie funkcjonują podstrefy specjalnych stref ekonomicznych: Kostrzyńsko-Słubickiej (Barlinek, Goleniów, Gryfino, Karlino, Police), Łódzkiej (gmina Sławno), Pomorskiej (Stargard Szczeciński) i Słupskiej (Koszalin, Szczecinek , Wałcz).
Inwestorzy mają w nich do dyspozycji łącznie 400 hektarów gruntów. Poza specjalnymi podstrefami na przedsiębiorców czeka dodatkowe 400 ha.

Gdzie jest praca?
Gra idzie o wysoką stawkę. Jeśli region w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej nie przesunie się w górę, nie uda się rozwiązać największego problemu województwa, jakim jest brak pracy. Na wzrost bezrobocia wpływ miała decyzja Komisji Europejskiej, która trzy lata temu nakazała zwrot pomocy publicznej otrzymanej przez stocznie w Gdyni i Szczecinie. W praktyce oznaczało to likwidację zakładów i w samym Szczecinie zwolnienie blisko 4 tys. Osób. Sytuację na rynku pracy dodatkowo komplikują problemy finansowe stoczni remontowej Gryfia.
W województwie zachodniopomorskim bezrobocie sięga dziś 16 proc. To jedno z trzech polskich województw – obok warmińsko-mazurskiego (18,4 proc.) i kujawsko-pomorskiego (15,6 proc.) – gdzie ten problem jest największy. – W najgorszej sytuacji są mieszkańcy popegeerowskich powiatów rolniczo-wiejskich, takich jak Białogard, Łobez czy Choszczno, gdzie stopa bezrobocia sięga nawet 30 proc. – mówi Andrzej Przewoda, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie. Ale i w dużych miastach przybyło bezrobotnych, kiedy niemal całkowicie zaprzestano budowy statków.
O tym, jak złe są nastroje wśród byłych stoczniowców, na własnej skórze przekonał się wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, który pod koniec sierpnia odwiedził Szczecin w związku z rocznicą zawarcia Porozumień Sierpniowych z 1980 roku. Kiedy rządowa delegacja składała wieńce, do Pawlaka podeszła grupka ludzi, by wręczyć mu poszarpany i brudny narodowy sztandar zdjęty z masztu zainstalowanego przed bramą zlikwidowanej stoczni. – Za tę flagę ludzie oddawali krew, to jest symbol upadającej Polski i Szczecina – mówiła podniesionym głosem kobieta, która wręczyła flagę wicepremierowi.
Stocznia Szczecińska Nowa (SSN) była największym zakładem produkcyjnym w mieście. Współpracowała też z mniejszymi firmami branży stoczniowej, które boleśnie odczuły jej likwidację. Nagle znaczącego klienta straciły spółki takie jak Finomar, która wykonywała dla SSN sekcje dziobowe statków, czy Navikon-Stal, oferująca kompleksowe prace remontowe na statkach.
- Najgorsze mamy już za sobą – zapewnia Geblewicz. Faktycznie, w regionie odradza się przemysł okrętowy, choć w mniejszej skali. Dobrze prosperują m.in. budująca rybackie kutry szczecińska stocznia Mirand, Makrum Stocznia Pomerania, Kilwater i wiele innych. Zatrudniają – w zależności od realizowanych kontraktów – od kilkudziesięciu do kilkuset osób. Jest też wiele innych mniejszych firm spawalniczych, projektowych, wyposażeniowych czy malarskich.
- Wyprodukowaliśmy już 100 jachtów, połowa to katamarany. Co miesiąc wodujemy jedna jednostkę – mówi Andrzej Armiński, właściciel szczecińskiej firmy szkutniczej. Zatrudnia 75 osób, a jego jachty – za każdy trzeba zapłacić średnio 250 tys. Euro – pływają po całym świecie. Można je spotkać w marinach w Wielkiej Brytanii, Finlandii, Niemczech, a nawet w Dubaju. Jednostki powstają w dużej nowoczesnej hali zlokalizowanej na terenie portu szczecińskiego, co pozwala wodować i wysyłać statkami duże katamarany, których transport droga lądową jest niemożliwy.
Rozwój takich firm jak zakład szkutniczy Armińskiego wyjątkowo cieszy szczecińskich samorządowców, bo nasz kraj w produkcji jachtów jest prawdziwym potentatem. Według Polskiej Izby Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych Polboat w produkcji jachtów do dziesięciu metrów długości zajmujemy drugie miejsce w świecie. Wyprzedzają nas tylko Stany Zjednoczone. Blisko 95 proc. łodzi trafia za granicę. W najlepszym dla branży sezonie 2007 roku łączna wielkość produkcji wyniosła 22 tys. sztuk.
Firmy zajmujące się produkcją stoczniową powstają też w mniejszych miastach województwa zachodniopomorskiego. W połowie lipca w Policach na terenie Infraparku zwodowano pierwszy statek od zakończenia II wojny światowej. Jednostka powstała na zlecenie armatora holenderskiego, jest czwartą z serii i zarazem szóstym statkiem dla tego klienta. Ma 89,9 m długości i 14 m szerokości, a jego całkowita wyporność to 3800 DWT. Może rozwijać prędkość 13 węzłów. Kadłub statku zostanie odholowany drogą morska do Holandii i tam wyposażony. W programie kolejnych dostaw są jednostki o wyporności maksymalnej 6000 DTW.
Nowe inwestycje mogłyby zapewnić setki miejsc pracy w przemyśle stoczniowym. - Chcemy rozpocząć serię wodowania takich kadłubów. W planach mamy już kilka projektów - twierdzi Marcin Nowak, członek zarządu i współudziałowiec polickiej Partner Stoczni.

Szansa w portach
Samorządowcy najbardziej liczą jednak na rozwój morskich baz przeładunkowych oraz firm logistycznych. Po trzech latach spadków rok 2010 zakończył się dla największych polskich portów sporym wzrostem przeładunków wynoszącym blisko 30 proc., wynika z raportu "Polskie porty 2010", opublikowanego przez Actia Forum. Co ciekawe, wszystkie analizowane porty zwiększyły obroty - od 44,1 proc. w przypadku Gdańska, poprzez 26,3 proc. w Szczecinie i Świnoujściu, do 11,2 proc. w Gdyni.
Równie dynamicznie przeładunki rosną w mniejszych portach. Przy nabrzeżach w Darłowie w ubiegłym roku zacumowało łącznie 25 statków 11 bander (o sześć więcej niż w 2009 i o 23 więcej niż w 2008 roku). Szacunkowo ubiegłoroczne obroty przeładunkowe w porcie wyniosły 32 tys. ton, co stanowi wzrost o 33 proc. Głównymi towarami wywozowymi były: rzepak, pszenica i owies, a przywozowymi - wapno nawozowe i skałka wapienna. Wraz z przeładunkami rośnie liczba statków zawijających do polskich portów. Tylko w sierpniu flota szczecińskiego armatora Unibaltic powiększyła się o dwa kolejne statki - nowoczesne chemikaliowce.
Flotę rozbudowuje też największy krajowy armator Polska Żegluga Morska (PŻM), którego statki przewiozły w 2010 roku 21 mln ton ładunków. W ubiegłym roku PŻM odebrała osiem jednostek o łącznej nośności 400 tys. ton, sprzedała natomiast cztery z grupy najstarszych (powyżej 25 lat), o łącznej nośności 100 tys. ton. Potencjał przewozowy PŻM wzrósł o 300 tys. ton, a średnia wieku statków obniżyła się do 13,5 roku. Wzrost netto floty o cztery jednostki umożliwił przyjęcie do pracy w załogach pływających PŻM 300 nowych pracowników.
Spółki zarządzające terminalami w portach w Gdańsku i Gdyni chcą wydać na rozbudowę około miliarda złotych. W Szczecinie i Świnoujściu inwestycje sięgną 100 mln złotych. W portach powstanie m.in. terminal do przeładunku kwasu siarkowego oraz składowania i przerobu metali. W portach trwają też prace w związku z modernizacją infrastruktury: dróg i linii kolejowych.
Aż 50 mln złotych będzie kosztowała modernizacja małych portów Zalewu Szczecińskiego i Kamieńskiego. Inwestycję przeprowadzi Urząd Morski w Szczecinie. W ramach inwestycji współfinansowanych przez Unię Europejską zostaną przebudowane baseny portowe i falochrony w Trzebieży, Wolinie, Lubiniu i Kamieniu Pomorskim. Wymienione zostanie pływające oznakowanie portów. Planuje się też prace w Trzebieży, Nowym Warpnie, Stepnicy, Dziwnowie i Wolinie.
Jedną z najważniejszych inwestycji w regionie jest budowa gazoportu, czyli terminala do przeładunku skroplonego gazu LNG w Świnoujściu. Na placu budowy robotnicy właśnie wznoszą żelbetowe ściany zbiorników. Każdy z nich będzie miał 80 m średnicy i pomieści 160 tys. metrów sześciennych skroplonego gazu. Obecnie trwa betonowanie fundamentów pierwszego zbiornika i zbrojenie tzw. płyty fundamentowej drugiego, potem wykonane będą kolejne elementy zbiorników: ściany i dachy. W sumie zużytych na to zostanie 32 tys. metrów sześciennych betonu. Ściany obu zbiorników powinny być gotowe jeszcze w tym roku, dach zaś zostaną ukończone już w 2012 roku.
Trwają tez prace przy budowie nowego nabrzeża, przy którym pierwszy statek ze skroplonym gazem zacumować ma w połowie 2014 roku. Ogromne inwestycje realizowane w regionie to znak, że lokalna gospodarka łapie wiatr w żagle.

Źródło: Newsweek 47/2011 21-27.11.2011, dodatek Pomorze, Jarosław Olechowski.


Poznańskie-nieruchomości.pl Technopark Pomerania 25.04.2012  |   gazeta.pl Szczecin Technopark 19.04.2012  |   gs24.pl i Moje Miasto Green Business Park 2,5.01.2012  |   Newsweek dodatek Pomorze 21-27.11.2011  |   Newsweek dodatek Wsparcie dla biznesu 21-27.11.2011  |   SPNT Szczecińska Dolina Krzemowa przy ul. Niemierzyńskiej 04.06.2011  |   Baltic Business Park startuje z budową 01.06.2011  |   Kamień węgielny pod Baltic Business Park 01.06.2011  |   Gazeta Wyborcza DOM 29.09.2010  |   Nowe mieszkania STBS ul. Światowida 23.08.2010  |   Dyplom uznania STBS ul. Światowida 23.08.2010  |   Gazeta Wyborcza 10 i 11.08.2010  |   Brzozowy Zakątek Dyplom uznania STBS 09.08.2010  |   Gazeta Wyborcza 27.05.2010  |   Gazeta Wyborcza 05.05.2010  |   Gazeta Wyborcza 25.02.2010  |   StrefaBiznesu.gp24.pl 24.02.2010  |   Stetinum.pl Portal Regionalny 24.02.2010  |   Polskie Radio Szczecin 24.02.2010  |   Gazeta Wyborcza 24.06.2009  |   Kurier Szczeciński 07.05.2009  |   Gazeta Wyborcza 27.10.2008  |   Gazeta Wyborcza 16.09.2008  |   Moje Miasto Szczecin 11.09.2008  |   Moje Miasto Szczecin 03.09.2008  |   Gazeta Wyborcza 11.08.2008  |   Preztiż Magazyn Szczeciński 01.2008  |   Gazeta Wyborcza 07.11.2007  |   Kurier Szczeciński 07.11.2007  |   Gazeta Wyborcza 25.07.2007  |   Kurier Szczeciński 24.07.2007  |   Gazeta Wyborcza 13.06.2007  |   Rzczeczpospolita 16.04.2007  |   Gazeta Wyborcza 10.01.2007  |   Dziennik 04.01.2007  |   Gazeta Wyborcza 29.11.2006  |   Gazeta Wyborcza 14.07.2006    
 
PORTAL-PP sp. z o.o. spółka komandytowa,    ul. Błogosławionej Królowej Jadwigi 47/9,     70-300 Szczecin
tel./fax. (91) 81 22 199,     tel. kom. 695 15 15 42
english   home   mapa strony
Pracownię Projektową Portal tworzą doświadczeni architekci. Biuro projektów zlokalizowane jest w Szczecinie. W swoim portfolio posiadamy projekty budynków mieszkalnych i biurowych, przemysłowe projekty budowlane oraz projekty obiektów użyteczności publicznej. Każdy architekt firmy Portal to specjalista w swojej dziedzinie, który traktuje projektowanie obiektów jak sztukę.