Jak wykluwa się nasza Dolina Krzemowa
Szczeciński Park Naukowo-Technologiczny "Pomerania" rusza z kopyta. W kwietniu powstanie pierwszy inkubator firm, latem - budowa trzech kolejnych budynków, a za 10 lat ma powstać cała dzielnica zasiedlona przez branżę IT
Inkubator, w którym rozwijać się będą mogły raczkujące jeszcze firmy z branży informatycznej (IT), powstanie w budynku po dawnej podstawówce przy ul. Niemierzyńskiej. Remont gmachu dobiega już końca. To ma być zalążek "Szczecińskiej Doliny Krzemowej" (określenie Grzegorza Fiuka, prezesa Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego).
W dawnej szkole zmieści się nieco ponad dwadzieścia firm - tyle wydzielono pomieszczeń. Będą miały trzy lata na to, by mocno stanąć na nogach i zwolnić miejsce dla innych raczkujących przedsiębiorców. Te, którym się powiedzie, przeniosą się do centrum innowacyjnego dla firm rozwiniętych (budynek ma być gotowy w 2013 r.). Zainteresowanie projektem jest, chętni już zgłaszają się do SPN-T.
- Chcielibyśmy, by po upadku stoczni właśnie branża IT była kołem zamachowym szczecińskiej gospodarki - mówi Fiuk.
Modernizacja szkoły na potrzeby inkubatora kosztuje 5 mln zł. 80 proc. kwoty pokryło miasto.
Kolejne budynki za dwa lata?
SPN-T jest spółką miejską. Przez ostatnich kilka lat nie funkcjonowała zbyt prężnie. - Ale trzy lata temu prezydent postawił nam cel, by Park zaczął naprawdę działać - mówi Fiuk.
Na razie jeszcze raczkuje, ale jest spora nadzieja na szybki rozwój. Poza uruchomieniem inkubatora spółka szykuje się do rozpoczęcia budowy trzech kolejnych nowoczesnych budynków.
- Pierwszy będzie służył kolejnemu inkubatorowi, drugi stanowić będzie centrum innowacji, w trzecim umieścimy centrum informatyczne wraz z serwerowniami - wylicza Fiuk.
Szczecińska pracownia projektowa Portal już przekazała SPN-T projekt wykonawczy nowych obiektów. Łącznie będą miały 11 tys. m kw. powierzchni użytkowej. Koncepcja przeszła wstępny etap oceny kwalifikującej do uzyskania dofinansowania w ramach unijnych funduszy Regionalnego Programu Operacyjnego. Jeśli inwestycja zostanie wpisana na listę projektów kluczowych, ma szansę na dofinansowanie w wysokości prawie 40 mln zł.
- Resztę, czyli ok. 60 mln zł będziemy musieli dołożyć i my, i budżet miasta - wyjaśnia Fiuk. - Budowę chcielibyśmy rozpocząć w wakacje tego roku i zakończyć po dwóch latach.
Skorzystają duzi i mali
- Czekamy na powstanie tego parku. Chcielibyśmy się ulokować w centrum innowacji - mówi Maciej Kaczyński, prezes informatyczno-konsultingowej spółki BTC. Jego firma na razie korzysta z pomieszczeń mleczarni przy ul. Południowej, ale chciałaby się przenieść w przyszłości na Niebuszewo.
- Jeśli tam będzie skupisko firm informatycznych, to wśród nich będziemy mogli znaleźć podwykonawców dla naszych projektów, które już dziś są warte 5 mln zł - wyjaśnia Kaczyński. - Nastąpi efekt synergii, takie firmy jak nasza będą mogły sprowadzać projekty i fundusze, te mniejsze, początkujące, ale dynamiczne, skorzystają na tym współpracując z dużymi. W naszym regionie rozsianych jest kilkadziesiąt malutkich firm informatycznych, którym zwyczajnie brakuje odpowiednich warunków do tego, by się szybko rozwinąć. Park "Pomerania" takie warunki udostępni.
Idea Parku nie zakłada stosowania szczególnie preferencyjnych cen za wynajem pomieszczeń. Wartościami dodanymi dla firm, które tam się ulokują, będzie bezpośrednia możliwość kontaktu z branżą, szkoleń i narad.
- Ceny będą i tak konkurencyjne w porównaniu do takich biurowców jak np. Oxygen, a my jesteśmy na etapie inwestowania w rozwój, a nie biura. Dlatego jesteśmy skłonni poczekać na powstanie centrum innowacji - mówi Kaczyński.
Docelowo Park ma zabudowania 14 ha ziemi na Niebuszewie. Pierwsze trzy budynki mają być finansowane przy dużym udziale miasta. To jednak zaledwie jedna dziesiąta wizji Parku. Kolejne kilkanaście budynków ma powstać z funduszy SPN-T i prywatnych inwestorów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin, Mariusz Rabenda
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,7600417,Jak_wykluwa_sie_nasza_Dolina_Krzemowa.html
